Po trupach do celu poparcie ma wielu!

2011-10-02 15:10:58

Znowu szumnie o pobitym przez naród niemiecki, niedoszłym Płemierze z Kłakowa Janku Władysławie Rokicie. Tak Władysławie. Powtórzę to jeszcze raz: Władysławie. Rokita próbował nadać sobie harabiostwa przedstawiając się jako Marysia. Jednak jego prawdziwnym drugim imieniem jest Władziu. Być może miał problemy ze zdefiniowaniem własnej płciowości mieniąc się i Jankiem i Marysią. Jednak jego rodzice byli w 100% co do tego pewni. To jest Jan Władysław. 


Jednak nie ten fakt jest celem tego wpisu. Otóż Jan Władysław Rokita poparł w wyborach do Senatu Zuzannę Kurtykę, wdowę po Januszu Kurtyce, który zginął pod Smoleńskiem. Kolejna, po klanie Gosiewskich, która chce dojść po trupach do celu. Kuba i Michał musieli by skomponować kontynuację ich sławnego utworu. Jednak tym razem nie każdy chciałby leżeć na Wawelu, a siedzieć w sejmowym fotelu. Wracając do tematu w liście poparcia, który wystosował Jan Władysław do Kurtykowej widnieje stwierdzenie:

"Ale pragnąłbym też bardzo, aby Pani obecność w polityce utrwaliła pamięć o śp. Januszu - Pani wybitnym Męzu, a moim serdecznym Przyjacielu."

Kogo tu upamiętniać? Osobę, która w sposób bezczelny, jedynie myśląc o własnym interesie, próbowała zmieszać z błotem śp. Pana Przewoźnika? To Pan Przewoźnik był człowiekiem nieskazitelnym, a metody Pana Kurtyki były haniebne. Wykorzystał swoją pozycję by zniszczyć kontrkandydata. Po części się mu to udało. Wygrał batalię o szefowanie IPN, jednak moralnie poległ. Dlagtego też nie chciałbym, aby osoba chcąca kontynuować działania Janusza Kurtyki była w jakichkolwiek władzach krajowych. Niech siedzi w jakimś śmiesznym stowarzyszeniu Solidani 2010 i niech nie wychyla się! Co do Pana Jana Władysława Rokity, to cytując słowa Kmicica z Potopu:

Kończ waść, wstydu oszczędź!

Tagi: polityka, wybory, rokita, kurtyka

skomentuj (0)


Strona główna